Wejścia

poniedziałek, 16 lipca 2012

#12: "Where are the plans we made for two?"

Tytuł: "Where are the plans we made for two?"
Gatunek: Romans, Dramat
Pairing: Larry Stylinson, Louis+Eleanor
Opis:
"Zwróciłeś się plecami w stronę jutra, bo zapomniałeś jakie było wczoraj"
A/N: To kolejny jednopart o Larry Stylinson i Eleanor, który napisałam. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Dedykuję go Kice i Ronnie, którym pierwszym to przeczytałam na Skype ;)
Podkład: Maroon 5 ft. Wiz Khalifa - Payphone
Autorka: Margaret
x x


Nikt nie wie, jaki jestem naprawdę. Potrafię kryć w sobie najgłębsze uczucia i okazywać tylko te o mniejszym znaczeniu emocjonalnym. Uczyłem się tego od pierwszego zadanego mi bólu, trwa to już od kilku lat. Ale ja nie potrafię inaczej. Chcę tylko szczęścia osoby, którą kocham. Chodź to cholernie boli. Sam jestem sobie winny, to ja ich ze sobą poznałem.
Żałuję.
~*~
- Harry, wstawaj, jedziemy na wywiad! – krzyknął Louis, odsłaniając rolety w moim pokoju i wpuszczając do niego rażące w oczy światło. Zasłoniłem głowę poduszką, ale Tommo mi ją zabrał. Przyciągnąłem go do siebie za nadgarstek, a on stracił równowagę i upadł, kładąc się na mnie. Serce zaczęło mi mocniej bić. Tak dawno nie byliśmy ze sobą tak blisko… Bałem się, że go tracę. Ale nie, przypadek sprawił, że mogłem być szczęśliwy…
O zgrozo, jednak nie, bo Lou po prostu się podniósł i rozczochrał mi przyjacielsko włosy. Zrezygnowany wziąłem prysznic i ubrałem się, a potem bez śniadania pojechaliśmy z chłopakami na wywiad. Przed studiem telewizyjnym czekały Danielle Peazer, Perrie Edwards i… Eleanor Calder, moja przyjaciółka, a jednocześnie największy wróg. To dzisiaj, w Walentynki, miał się odbyć wywiad z udziałem „dziewczyn 1D”. A ja i Niall pewnie będziemy tam siedzieć jak bałwany. Blondyn chyba pomyślał o tym samym, bo uśmiechnął się i demonstracyjnie wywrócił oczami.
Wywiad zaczął się od serii krótkich pytań, które dotyczyły tego, co chłopaki  - czyli Zayn, Liam i Louis – wiedzą o swoich dziewczynach. A później poprosili je o wyjście. Paul zza kulis patrzył na nas zdziwiony i zaczął wypytywać jakiś ludzi, o co chodzi.
Spiąłem się.
- Mamy Walentynki, a jak wiadomo fanki lubią wasze… bromanse.
Kurwa.
- Więc kto się najbardziej z kim przyjaźni?
- Jesteśmy braćmi – odpowiedzieliśmy zgodnie całą piątką.
- Tak, ale… Harry i Louis, mieszkacie razem, prawda?
- Owszem, ale… niedługo zamieszka z nami Eleanor.
Nie. Nie, nie, nie. To nie mogła być prawda! Nie teraz, kiedy przyznałem się przed samym sobą do swoich uczuć. Po powrocie do kompleksu pognałem do swojego pokoju i zamknąłem drzwi na klucz. Gorzej nie mogłem zostać upokorzony: współlokator nie wie, że dziewczyna drugiego się wprowadza. Iście zabawne. Głodny, zmęczony i wkurzony włożyłem słuchawki na uszy i zacząłem słuchać płyty „+” mojego dobrego kumpla – Ed’a Sheeran’a. Po przesłuchaniu całej, do mojego pokoju zapukał Louis z pytaniem, czy zjem z nim lunch. Ocierając łzy zebrane w kącikach oczu otworzyłem drzwi, odpowiedziałem, że chętnie i razem zeszliśmy na dół, aby odebrać pizzę.
- Kiedy Eleanor się wprowadza? – zagadnąłem.
- Za dwa tygodnie. Będzie wynajmować swoje mieszkanie koleżance ze studiów… - spojrzał na mnie. – Nie przeszkadza ci to, Hazz, prawda? – spytał, patrząc mi w oczy.
- Nie – skłamałem i zapadła cisza, podczas której skonsumowałem dwa kawałki pizzy. – A właściwie to tak.
- Co? Dlaczego? – zdziwił się.
- Bo mi wcześniej nie powiedziałeś. Najlepsi przyjaciele tak nie robią.
- Curly, od kilku dni gadasz jak potłuczony i zamykasz się w sobie… Martwię się – położył dłoń na moim ramieniu, a ja ją zepchnąłem. Tommo zdziwił się, ale nie zdążył nic powiedzieć, gdyż zadzwonił jego telefon.
- No odbierz, pewnie El – lekko się skrzywiłem i chwytając ostatni kawałek pizzy poszedłem do góry i dla lekkiego pocieszenia zadzwoniłem na Skype do mojej siostry, Gemmy.
- Witam panno Styles.
- Witam panie Styles – parsknęła śmiechem. – Jak tam w wielkim mieście?
- Seksu nie ma – wyszczerzyłem się do kamerki i zaczęliśmy rozmawiać o błahostkach i strzelać sucharami. Tak mi minęły 2 godziny. Później był koncert, po którym zmęczony wręcz padałem na twarz. Przez całą noc śniły mi się koszmary. Bałem się czegoś, a jednocześnie dawało mi to poczucie pewniej normalności. Budziłem się dwa razy z krzykiem. W końcu przyszedł do mnie Boo Bear i spytał troskliwie, czy ma ze mną spać. Pokiwałem zaspaną głową i smakowałem się każdym dotykanym centymetrem ciała Tomlinson’a, jego pocieszającymi słowami i równomiernym oddechem. Wtulając się w jego tors czułem bicie serca, które kochało inną. Ale na tą chwilę to ja zwyciężałem.
~*~
2 tygodnie później
(perspektywa Louis’a)
- Dlaczego musimy mieszkać z Harry’m? – spytała El, gdy ten był na zakupach.
- Bo to mój najlepszy przyjaciel. Jest jak brat, którego nigdy nie miałem – uśmiechnąłem się pod nosem.
- Ale ma już 18 lat, nie musi z tobą mieszkać.
- Wiek to tylko liczba, on jest bardzo wrażliwy. Nie może mieszkać sam – naciskałem.
- To niech zamieszka z resztą chłopaków.
- Nie.
- Dlaczego?
No właśnie. Dlaczego tak właściwie obawiałem się, że zostanie sam? Po chwili jednak znałem powód: przekroczyliśmy pewną cienką linię między przyjaźnią, a… czymś, czego sam do końca nie rozumiałem. Nie było to obrzydliwie nieprzyzwoite, ale w jakimś stopniu godne pogardy. Ale kochałem Eleanor, jak jeszcze nikogo na świecie. Właśnie dzięki Harry’emu ją…
- Dzięki niemu się poznaliśmy – odparłem po dłuższej chwili.
- Ok, wygrałeś – wywróciła oczami i pocałowała mnie w policzek.
- Mam łup! – krzyknął od progu Harry, a ja pomogłem wnieść mu zakupy do kuchni. Zaczęliśmy je rozpakowywać, gdy nagle w radiu zabrzmiały pierwsze takty More Than This. Wyśpiewując pod nosem refren Styles patrzył cały czas w moje oczy. Jakby chciał mi coś powiedzieć.
- Dość – szepnąłem i poszliśmy w ciszy do mojego pokoju.
- Co się stało? – zamrugał kilka razy.
- O co ci chodzi?
- Z czym?
- Te spojrzenia, udawane koszmary… Co przede mną chcesz ukryć?
- Nie udaję koszmarów – przełknął ślinę.
- Więc…?
- Naprawdę chcesz wiedzieć? Bo nie sądzę, że po takiej informacji łatwo ci będzie ze mną mieszkać… A Eleanor już tym bardziej.
Harry Styles mnie kochał. Nic innego nie mogły znaczyć te słowa. Ale chciałem to usłyszeć od niego samego, żeby w końcu pozbył się tej kłódki do swojego wnętrza.
- Eleanor jest wspaniała, tworzycie idealną parę, naprawdę, ale… ona mi ciebie zabiera, mimo iż jesteś przy niej szczęśliwy. Bo cię kocham, Louis’ie William’ie Tomlinson’ie.
- Hazza, ja… - spuściłem wzrok. – Ja jeszcze nic nie wiem.
- Nikt ci nie każe odwzajemniać tych uczuć – potarł nerwowo przedramię. – Nie mówimy więcej o tej rozmowie.
- Ale ja chcę tego, Harry… - odparłem. – Kocham Eleanor, ale to, co czuję do ciebie jest… jedyne w swoim rodzaju i… - ale nie dał mi dokończyć, tylko przyciągnął mnie do siebie za szelki i pocałował namiętnie. Mając świadomość, że na dole siedzi moja dziewczyna, odwzajemniłem pocałunek, dodając język.
~*~
(perspektywa Harry’ego)
Louis poszukuje siebie. Rozumiem go. I mimo, że boli mnie codziennie patrzenie na czułości Lou i El, w końcu się otworzyłem. Bo gdy jej nie ma, to nasza miłość króluje w domu.
To największy sekret, jaki mam, ale teraz go z kimś dzielę. Z kimś, kogo bezgranicznie kocham.

10 komentarzy:

  1. uuuu normalnie ten jednoparcik podoba mi sie wyjątkowo ♥ Hazz, dobrze ze chociaż się w końcu otworzył :) Więcej takich, nawet o nie bromance, ale ogólnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski*_*
    Czekam na następny.

    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne ;)
    Można by to jeszcze bardziej rozwinąć?? ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. boskie !! kurde czytam od nie dawna i strasznie lubie twoje jedno strzałowce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. DYS IS MAJ ŁAJF! <3
    Dlaczego tak nie może być na prawdę? Czy ja wiele wymagam? :C
    A Jednopart zajemegawykurwisty! *-*
    Kocham Twoje One-Shoty, bicz :3

    LOFF JU! ♥

    @Real_Mrs_Paynex ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Czeeeeeeeesc jesli moge to chciala bym polecic ci bloga dziewczyna na prawde fajnie pisze a im wiecej bedzie czytelnikow tym wczesniej doda rozdzial wpadnij do niej moze tez ci sie spodoba tak samo jak reszcie komentujcie ja met-mehalfway.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na 5 rozdział -> http://lifeisacontinuousgame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny :) " Bo gdy jej nie ma, to nasza miłość króluje w domu " Awww *.* Czekam na kolejne jednoparty, o Larrym i wgl o wszystkim :D

    zapraszam do mnie http://nobody-knowsx.blogspot.com/ :) xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, chciałabym zaprosić Cię na mój nowy blog, jest już pierwszy rozdział (: Mam nadzieję, że przeczytasz oraz skomentujesz! +Przepraszam za spam ! <:

    OdpowiedzUsuń